Przejdź do treści

Rolka B. Pończosznictwo, bielizna męska i dziecięca Klatka B04

Bielizna dziecięca: rozmiary według wzrostu i materiały

Rozmiar dziecięcy podaje się w centymetrach wzrostu i to jest najlepsza rzecz, jaka przydarzyła się tej kategorii. Problem w tym, że numer na metce i realny wymiar wyrobu bywają dwiema różnymi wartościami.


Rozmiar to wzrost, nie wiek

Europejski system rozmiarów dziecięcych opiera się na wzroście podanym w centymetrach: 92, 98, 104, 110, 116 i tak dalej. Do rozmiaru 140 skok wynosi sześć centymetrów, powyżej dwanaście.

To dobry system, bo mierzalny. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy producent dokłada na metce oznaczenie wieku, a kupujący patrzy właśnie na nie. Różnice wzrostu między dziećmi w tym samym roczniku sięgają dwóch, a bywa że trzech rozmiarów.

Praktyka jest prosta: zmierzyć dziecko bez butów, zapisać wynik i kupować według niego. Pomiar warto powtarzać co trzy, cztery miesiące w okresach szybkiego wzrostu.

Kupowanie na wyrost i jego granice

Jeden rozmiar w górę jest sensowny, zwłaszcza jeśli dziecko rośnie szybko. Dwa rozmiary już nie i wynika to z funkcji, nie z oszczędności.

Bielizna za duża marszczy się pod ubraniem, rolauje w pasie i przesuwa się przy ruchu. Dziecko reaguje na to jedynym dostępnym sposobem: poprawia ją albo ściąga. Wyrób, który miał wystarczyć na dwa sezony, nie jest noszony w pierwszym.

Wyjątkiem są koszulki i podkoszulki, które wybaczają więcej, bo nie mają gumek w krytycznych miejscach.

Materiał: bawełna i niewiele więcej

W bieliźnie dziecięcej bawełna z niewielkim dodatkiem elastanu jest domyślnym i w większości przypadków jedynym rozsądnym wyborem. Typowy skład to dziewięćdziesiąt pięć procent bawełny i pięć procent elastanu.

Bawełna oddycha, przyjmuje wilgoć i znosi pranie w sześćdziesięciu stopniach, co przy dzieciach bywa potrzebne. Elastan utrzymuje kształt, którego czysta bawełna nie utrzyma po kilku godzinach noszenia.

Syntetyki mają w tej kategorii dwa uzasadnione zastosowania: bielizna termoaktywna na zimowe wyjazdy i bielizna sportowa dla starszych dzieci trenujących regularnie. Poza tym nie wnoszą nic, czego nie dałaby bawełna, a gorzej odprowadzają wilgoć.

Skład a zastosowanie w bieliźnie dziecięcej
SkładGdzieUwaga
Bawełna 95% + elastancodzienna bielizna, koszulkiwybór domyślny
Bawełna 100%wyroby dla niemowlątrozciąga się, wymaga zapasu sztuk
Bawełna organicznaskóra atopowa, alergiecertyfikat GOTS potwierdza pochodzenie
Poliester technicznysport, warstwa termoaktywnatylko przy realnej aktywności
Wełna merynoszimowa warstwa pierwszaponiżej 19 mikronów, inaczej gryzie

Certyfikaty, które coś znaczą

W tej kategorii certyfikacja przestaje być marketingiem i zaczyna mieć wymierne znaczenie, bo dotyczy substancji pozostających w gotowym wyrobie.

STANDARD 100 by OEKO-TEX w klasie I obejmuje wyroby dla niemowląt i dzieci do trzech lat i ma najostrzejsze limity spośród wszystkich klas. Dla starszych dzieci właściwa jest klasa II, dotycząca wyrobów mających bezpośredni kontakt ze skórą.

GOTS potwierdza pochodzenie włókna z upraw organicznych oraz kryteria środowiskowe i socjalne w całym łańcuchu dostaw. Jest szerszy, ale rzadszy i droższy.

Certyfikat ma numer i instytut wystawiający, a numer da się zweryfikować w publicznej wyszukiwarce. Deklaracja w opisie produktu bez numeru nie jest certyfikatem.

Detale konstrukcji

  • Metka nadrukowana zamiast wszywanej. Metka tekstylna po kilku praniach sztywnieje dokładnie w karku albo w pasie i to jest najczęstsza przyczyna narzekania na ubranie.
  • Szwy płaskie. W wyrobach dla niemowląt często wykonywane na zewnątrz, żeby nie dotykały skóry w ogóle.
  • Gumka w tunelu. Szeroka, miękka, wszyta w kanał zamiast doszytej na wierzch. Wąska gumka na dziecięcym brzuchu zostawia ślad w godzinę.
  • Brak elementów odpinanych. Guziki, kokardki i aplikacje w bieliźnie dla małych dzieci są zbędnym ryzykiem.
  • Kolory stonowane w miejscach kontaktu. Intensywne barwniki wypłukują się przy pierwszych praniach, a przy skórze wrażliwej bywają problematyczne.

Ile sztuk trzymać

Więcej niż u dorosłego, bo bielizna dziecięca pierze się częściej i częściej wypada z obiegu. Rozsądny zapas to dziesięć do czternastu par majtek i sześć do ośmiu koszulek na rozmiar.

Warto kupować w jednym kolorze albo w wąskiej palecie. Znika wtedy problem kompletowania po praniu, a wypadnięcie jednej sztuki nie rozbija zestawu. Przy dzieciach w przedszkolu, gdzie bielizna bywa gubiona, ma to wymierne znaczenie.

Pranie

Bawełna dziecięca znosi sześćdziesiąt stopni i przy chorobie warto z tego korzystać. Na co dzień wystarcza czterdzieści.

Kluczowe jest dokładne wypłukanie. Resztki detergentu w tkaninie są częstszą przyczyną podrażnień u dzieci niż sam materiał, dlatego przy skórze wrażliwej warto włączyć dodatkowe płukanie i zrezygnować z płynu zmiękczającego, który zostaje we włóknach z definicji.

Nowe wyroby pierze się przed pierwszym założeniem, żeby usunąć pozostałości środków wykończeniowych z produkcji i transportu. Dotyczy to również wyrobów certyfikowanych.

Pytania, które wracają najczęściej

Czy rozmiar dziecięcy odpowiada wiekowi?

Nie i lepiej tego nie zakładać. Rozmiar oznacza wzrost w centymetrach, a różnice między dziećmi w tym samym wieku sięgają dwóch, trzech rozmiarów. Metki z oznaczeniem wieku traktuje się jako wskazówkę orientacyjną, a kupuje według zmierzonego wzrostu.

Który certyfikat ma znaczenie przy bieliźnie dla dziecka?

STANDARD 100 by OEKO-TEX w klasie I, przeznaczonej dla wyrobów dla niemowląt i dzieci do trzech lat. Ma najostrzejsze limity substancji szkodliwych spośród wszystkich klas. Dla starszych dzieci klasa II, obejmująca wyroby mające bezpośredni kontakt ze skórą.

Dlaczego w ubrankach dla niemowląt szwy są na zewnątrz?

Żeby nie drażniły skóry. Skóra niemowlęcia jest cieńsza i bardziej wrażliwa na tarcie, a dziecko nie potrafi zgłosić dyskomfortu inaczej niż płaczem. W wyrobach dla starszych dzieci wystarczają szwy płaskie po wewnętrznej stronie.

Czy warto kupować bieliznę dziecięcą na wyrost?

Jeden rozmiar w górę jest rozsądny, dwa już nie. Bielizna za duża marszczy się, rolauje pod ubraniem i przestaje pełnić swoją funkcję, a dziecko zaczyna ją ściągać. Taniej wychodzi kupować mniejsze partie częściej.


Sąsiednie klatki